Polecamy strony

22 kwietnia 2018 roku Felieton wikarego

Dobry Pasterz

         Czwarta Niedziela Wielkanocna ukierunkowuje nas na rozpoczynający się Tydzień Modlitw o Powołania do służby Bożej. Sami wiemy, że nigdy nie ma dość modlitwy o nowe powołania, gdyż potrzeby świata i Kościoła są bardzo wielkie. Ostatnio otrzymałem piękną prośbę młodego człowieka: „prosiłbym o modlitwę  za mnie, bo od kilku tygodni  cały  czas myślę o tym, żeby zostać księdzem.  Ani nie byłem ministrantem, ani nie należałem do żadnej grupy religijnej, a tu nagle takie myśli, które już wcześniej mnie nawiedzały. Co ciekawe; nie boje się tego. Kończę aktualnie studia i myślałem, że karierę mam zapewnioną, a tu takie sprawy i nie wiem czy świadomość kolejnych szczęściu lat studiów mnie nie odstraszy, dlatego błagam o wsparcie modlitewne i błogosławieństwo, żebym podjął dobrą decyzję, która będzie zgodna z Wola Boga.”    

         Bardzo ucieszyłem się, że ten młody człowiek akurat przed Tygodniem Modlitw o Powołania skierował tą prośbę, bo świadczy to o mocnym działaniu Ducha Świętego, którym jesteśmy wszyscy napełnieni i to On nas dotyka i powołuje, aby wypełnić Boży plan zbawienia. Pamiętam z czasów formacji seminaryjnej, jak kolega mówił mi, gdy miałem wątpliwości : „chłopie nie bój się, gdzie ty się nadajesz jak nie do kapłaństwa, a po za tym i tak nigdzie nie ukryjesz się przed głosem Pana, który Cię wybrał i prowadzi, także nie panikuj tylko idź do przodu On – Bóg i Ojciec jest z Tobą, są też Maryja i Święci, ale i ludzie, którym jesteś potrzebny. Śpiewaj sobie taki tekst: „Pan mnie strzeże, Pan mnie strzeże, czuwa nade mną  Bóg, czuwa nade mną  Bóg – On jest moim Panem.” Ktoś z was powie: pamiętać takie rozmowy to jakieś szaleństwo! A ja, o dziwo, ciągle mam je w pamięci i często pomagają mi one w różnych codziennych sytuacjach.

         Dobry Pasterz z Ewangelii nieustannie nas poszukuje i pragnie dawać nam szansę, aby się zmieniać i powracać do jedności z Nim, bo wtedy On będzie mógł nas posyłać w miejsca i wspólnoty, którym jesteśmy potrzebni. Nie chodzi tutaj tylko o odkrycie drogi powołania kapłańskiego czy zakonnego, ale o uświadomienie sobie, że jestem kochanym Dzieckiem Bożym i tylko wtedy będę miał pokój serca oraz poczucie wypełnienia Woli Boga, gdy nie będę czuł pustki i bezsensu życia. Jezus poszukuje nas, zależy Mu na każdym, a szczególnie może na tym zagubionym i zbuntowanym. To On wybiera tych, których sam chce i jak powiedział bł. Honorat Koźmiński:  Bóg często wybiera tych największych grzeszników, aby ich ratować, a świętych zostawia w świecie. Możemy oczywiście  podważać te słowa  Błogosławionego Honorata, ale gdy obserwujemy życie i tych powołanych, to znajdują one swoje potwierdzenie. Samo życie bł. Honorata Koźmińskiego w XIX stuleciu  było wielką walką o miłość i przetrwanie Kościoła. On sam przeżył nawrócenie, zbliżył się do Boga i zapragnął by misja głoszenia Ewangelii była kontynuowana przez wiele skrytych i bezhabitowych  zgromadzeń zakonnych, które założył celem ratowania zagubionych ludzi. Wiele z nich podejmuje swoją działalność do dzisiaj, niektóre zostały rozwiązane, inne umarły „śmiercią naturalną”, gdyż były tylko na pewien czas.

         Niektórzy ludzie Kościoła boją się o przyszłość, a zapominają chyba, że to nie od naszych ludzkich rozwiązań zależy przyszłość Kościoła, ale potrzeba nam wszystkim częściej trwać na modlitwie przed Panem Jezusem ukrytym w Najświętszym Sakramencie i wsłuchiwać się w Jego głos. Wtedy to zrozumiemy swoje błędy i odpowiemy sobie, dlaczego niektóre Seminaria Duchowne czy zgromadzenia zakonne nie mają nowych kandydatów? Same działania duszpasterskie i aktywizujące nic nie pomogą, gdy nie będzie trwania w Jezusie i z Jezusem.

         Niech zaduma nad życiem, wpatrzenie w Jezusa – Dobrego Pasterza – pomoże nam owocnie przeżyć nie tylko niedzielę powołań, ale i cały tydzień. Pamiętajmy, że modlitwa nigdy nie jest czasem straconym. Bóg i tak sam wybiera tych, których sam chce.

 

 

 

Wyszukiwanie

Spacer po kościele

Dzisiaj jest

piątek,
27 kwietnia 2018

(117. dzień roku)

Zegar

Sonda

Z czego słyną Kołaczyce?

Z wód zdrojowych.

Ze sprzedaży wąsów.

Z drewnianego rowera.

Z tycznej cebuli.

Z Radia Internetowego

Z Telewizji Internetowej


Dźwięk



Licznik

Liczba wyświetleń:
10518897